Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2012

Kolorowa Zima

Pierwszy dzień zimowej Jesieni.

Zaskoczył nas śnieg, pies się zmimetyzował i czuł się błogo na świeżym puszku.
Hamak zesztywniał z wrażenia na urzekający widok, ale... warto było zmarznąć.
















Jesień w Bieganowie / Biehals

Lato minęło bez wieści bo było pełne pracy. Zmieniliśmy kształt stodoły, powstały pokoje, salon i łazienka. Wstawiliśmy nowe oryginalne schody w zamian pięknych starych schodów młynarskich.  Trawa zazieleniła się wokół domu, śliwki i jabłka dojrzały. Kolory jesieni są intensywne i niezliczone, opadają wraz z liśćmi na łąki i zaoraną brunatną glebę wsi Bieganów.





Viva la miseria!

Pierwszy zbiór ogórków! Nasze absolutnie naturalne i "samodzielne" ogórki przetrwały inwazję trawy, mleczy i pokrzyw, a jutro będzie mizeria. Pokrzywa, jak tak będzie nalegała, to ją uduszę na patelni, nic się nie powinno marnować.



Czerwcowe wypady.

Noc Świętojańska w Volkenburg - Holandia.
Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości z muzyką celtycką, dudami szkockimi i zimnym pilsnerem.










Wierza Eben-Ezer w Eben Emael, Muzeum krzemienia

Art Fantastique Eben-Emael

29 czerwca odbyła się inauguracja 13-ej międzynarodowej wystawy  Art Fantastiquede sculptures et d’installations w Eben-Emael w Belgi, w której wzięłam udział wraz z przyjaciółkami artystkami: Carla Cremers i Tegi Canfari.  Zrealizowałyśmy instalację nawiązującą do drzewka majowego,  które uosabia ducha wzrostu, zdrowia i płodności. Nasza instalacja składająca się z trzech elementów: powietrza - lekkość i radość, wody - życie, ziemi - solidność i korzenie, które charakteryzują trzy artystki oddalonych od siebie o 1000 km i związanych przyjaźnią od lat akademickich.

Z drogi

Z drogi, nie aż tak szerokiej, niekończące się widoki.



Kominiarz

Cztery razy w roku wizyta kominiarska. Komin zdrowy. Trzeba palić!

Furmanka

Odysea "Słoma i Siano" jest bliska rozwiązaniu, wędrują na furze i na "furmance" na pole i słoma będzie początkiem permakultury a siano kompostu. Wszystko pod nasze przyszłe warzywka!
Prawdopodobnie to ostatnie siano w naszej stodole, przynajmniej w takiej ilości. To koniec rolnej epoki 1930-2012.
Umarł król. Niech żyje król!





Ortolani

Pomidory, fasolka, sałata zielona i czerwona, bazylia, rukola, pory, ogórki wołają o wodę, tylko bakłażan nie wystawił głowy. Na innej grządce pojawiły się listki melonów, moich ulubionych :), nie wiem jakie główki z nich wyjdą ale mam nadzieję, że będę miała odrobinę satysfakcji z tych nasion przywiezionych zza Oceanu.






Bravo, jak przystało na czujnego psa, wyleguje się przy nowych, ale z odzysku, kwietnikach.

To be or not to be?

Jak tu nie być, skoro gryzę trawę tej ziemi.

Najmłodsi domownicy

Po powrocie do Bieganowa znaleźliśmy wiosenną niespodziankę. Ciepłe gniazdko z trójką piskląt. Pisklęta przez kilka tygodni zostały wykarmione i już odleciały, pozostał po nich uwity kłębek z jednym jajkiem.

All'arrivo, dopo l'inverno, abbiamo trovato un piccolo nido con quattro minuscole uova. A breve sono nati gli uccellini, e dopo alcune settimane sono volati via insieme alla mamma. È rimasto solo un uovo nell'abbandonato nido-gomitolo.